Start
E-myto sieje strach
czwartek, 26 stycznia 2012 15:41

Wyszło na jaw wiele nieprawidłowości związanych z funkcjonowaniem e-myta / Zarządzanie / Pomimo wielu sygnałów ze strony niezależnych instytucji, system elektronicznego poboru opłat (dalej zwany viaTOLL) miał zostać wprowadzony w tak krótkim czasie, w jakim nigdy wcześniej w Europie nie został wprowadzony. Z tego powodu firma, która wygrała przetarg na wprowadzenie odpowiedniego systemu, a także jego późniejsze funkcjonowanie, nie przeprowadziła niezbędnych testów i analiz działania viaTOLL. Skutkiem tego, od kilku miesięcy w branży transportowej krąży ciągle jeden i ten sam temat – problemy z e-mytem. 

1 lipca 2011 r. został wprowadzony elektroniczny pobór opłat za przejazd pojazdami o DMC powyżej 3,5 t na poszczególnych drogach publicznych. Pomimo wielomiesięcznego planowania i wprowadzania systemu w życie, już po kilku miesiącach obowiązywania tegoż systemu, wyszło na jaw wiele nieprawidłowości w jego funkcjonowaniu, co przełożyło się wprost na ogromne kary finansowe nakładane na kierowców pojazdów jak i niepewność ze strony firm transportowych w zakresie spełnienia wymogów nałożonych przez obowiązującą ustawę o drogach publicznych.

Pełna treść artykułu (w PDF) na truck-business.pl

(źródło: truck-business.pl)

 

 
Nowe zasady egzaminowania od 19 stycznia 2013 r.
czwartek, 26 stycznia 2012 15:36

Podczas drugiego dnia obrad plenarnych Sejmu zgłoszone poprawki do ustawy zmieniającej ustawę o kierujących pojazdami i ustawy - Prawo o ruchu drogowym - poprawki odrzucił. Po krótkiej, choć pełnej wysokiej temperatury dyskusji, posłowie przystąpili do głosowania nad całością projektu ustawy. Głosowało 434 posłów. Za ustawą zagłosowało 264 posłów, przeciwnego zdania było 167 posłów, 3 posłów wstrzymało się od głosu. Marszałek ogłosił: Stwierdzam, że Sejm uchwalił ustawę o zmianie ustawy o kierujących pojazdami oraz ustawy Prawo o ruchu drogowym. (...) Tak więc zdecydowano, iż zasady zdawania egzaminów na prawo jazdy zmienią się dopiero 19 stycznia 2013 r.

13 stycznia br. Sejm RP uchwalił nowelizację ustawy o kierujących pojazdami. Przyjęte przez Sejm przepisy przewidują przesunięcie terminu wejścia w życie ustawy o kierujących pojazdami na 19 stycznia 2013 r., w tym także terminu wejścia w życie przepisów regulujących szkolenie i egzaminowanie kandydatów na kierowców. Nowelizacja ustawy zostanie skierowana do Senatu, a następnie do podpisu Prezydenta.

(źródło: Prawodrogowe.pl)

 
Kierowcy zablokują stacje paliw
poniedziałek, 23 stycznia 2012 12:57
PaliwoDnia 23 stycznia br. w poniedziałek odbędzie się kolejna akcja przeciwko rosnącym cenom paliw. Polska Inicjatywa Obywatelska, po raz drugi chce skoordynować działania w całej Polsce.
Niedawno pisaliśmy o inicjatywie mieszkańców Częstochowy, Damiana Teperskiego i Pawła Klajna, którzy postanowili przeciwstawić się rosnącym cenom paliw. Na Facebooku uruchomili stronę wydarzenia: "Inicjatywa obywatelska przeciwko podwyżkom cen paliw" i zachęcają mieszkańców całej Polski do wzięcia udziału w akcji protestacyjnej.

Forma protestu ma póki co pozostać ta sama - czyli tankowanie za najniższą możliwą kwotę i tym samym blokowanie stacji poprzez tworzenie "sztucznych" kolejek do dystrybutorów.

Organizatorzy zalecają uczestnikom czytanie prasy na stacji, zjedzenie hot-doga, itp., tak aby pojedyncze tankowanie trwało jak najdłużej. Zgodnie z zaleceniami, mile widziane będą bardzo drobne nominały podczas płacenia za paliwo.

Akcja rozpocznie się o godzinie 18.00. Wyjątkiem jest Warszawa, gdzie forma protestu jest nieco inna. Zbiórka ma nastąpić o godzinie 15.45 na parkingu przy ul. Smolnej, następnie o godzinie 16 kierowcy przejadą pod Sejm, Belweder oraz Kancelarię Premiera - z możliwie najmniejszą prędkością. Jeśli ta akcja nie przyniesie efektów, organizatorzy podejmą kolejne kroki, jakimi będzie m.in. blokada ulic miast oraz tras szybkiego ruchu i autostrad, czy blokowanie dojazdu do koncernów naftowych w całej Polsce.

Co więcej, jeśli "standard życia w kraju nie ulegnie poprawie", zorganizowane mają być blokady autostrad i tras szybkiego ruchu w trakcie Euro 2012.

Miejsca, w których zbierać się będą grupy biorące udział w proteście, to:
- Częstochowa: parking przy "Parku Lisiniec" czyli Bałtyk - wjazd od ulicy Jadwigi.
- Kraków: parking pod Biedronką w osiedlu II Pułku Lotniczego, dawny pas startowy.
- Świdnik: parking pod Kauflandem, za stacją Orlen
- Łódź: ul. ks. Skorupki - Parking pod samolotem obok hali sportowej
- Poznań: ul. Serbska - parking Tesco (zaraz przy wjeździe)
- Wołomin: parking Orlen ul. Armii Krajowej 20
- Warszawa: godz. 15.45 – Warszawa, ul. Smolna (parking), 16.00 - przejazd pod Sejm, Belweder i Kancelarię Premiera (z możliwie najmniejszą prędkością, by utrudnić wyjazd z pracy ministrom)
- Bydgoszcz: Kaufland na Solskiego.
- Olkusz: parking koło hotelu Victoria - godz. 17 - a jeśli będzie mało ludzi, grupa ma dołączyć do grupy krakowskiej
- Jabłonka k. Nowego Targu: dworzec autobusowy Jabłonka
- Koszalin: Makro, ul. Syrenki 1
 
Ceny paliw w Polsce odzwierciedlają sytuację na świecie
piątek, 20 stycznia 2012 11:42
PaliwoPolskie koncerny podnoszą ceny paliw głównie z powodów niezależnych od nich - wysokich cen ropy na świecie, osłabienia złotego czy wzrostu akcyzy.
Obserwowana jest pewna poprawa nastrojów na światowych rynkach, co zawsze przekłada się na wzrost wartości aktywów typu ropa. Kolejna rzecz przemawiająca za wysoką cena w krótkim terminie to zamieszanie wokół Iranu i cieśniny Ormuz - ocenił w rozmowie analityk DI BRE, Kamil Kliszcz.

Jednak jego zdaniem bilans popytu i podaży na rynku przemawia za korektą ceny w średnim terminie. - Oczekiwany wzrost popytu powinny z nawiązką zrównoważyć spodziewane znaczące wzrosty produkcji w Libii i Iraku - podkreślił.

Kliszcz zwrócił też uwagę, że Libia wraca do poziomu produkcji sprzed rewolucji. Przypomniał, że w kwietniu 2011 r. OPEC zwiększyło produkcję, żeby uzupełnić braki, spowodowane wojną w Libii, a teraz nie zareagowało na wzrost wydobycia.
- Z jednej strony mamy rekordowe poziomy produkcji, a popyt nabrał zadyszki, bo - zwłaszcza w krajach rozwijających się - paliwa drożeją bardzo mocno. Kraje rozwijające się, które dotąd stanowiły główny +motor+ wzrostu popytu w skali globalnej też odczuwają problemy, czego dobrym przykładem jest Polska. Mamy ceny w granicach 6 zł za litr, co nie sprzyja wzrostowi konsumpcji paliw. Podobna sytuacja może się powtórzyć w innych krajach, w których dotąd nie było problemu ze spadkiem popytu - powiedział Kliszcz.
Analityk BM Reflex Rafał Zywert podkreśla z kolei, że gdyby nie polityka cenowa największego uczestnika rynku w Polsce - PKN Orlen - ceny powinny być jeszcze o 10-15 groszy wyższe. - To polityka detaliczna Orlenu spowodowała obniżenie i spłaszczenie marż, co generalnie się nie podoba pozostałym operatorom rynku, więc zauważamy tutaj podejście bardziej w stronę klienta, jeśli chodzi o Orlen. Natomiast w przypadku wzrostu cen paliw wynikających z podwyżki akcyzy nie można obwiniać koncernu - powiedział Zywert.
Jak dodał, można się jeszcze spodziewać podwyżki cen oleju napędowego o 5-10 gr na litrze oraz niewielkiej podwyżki ceny benzyny. W jego opinii, podwyżka akcyzy na olej o 20 gr na litr nie przełożyła się jeszcze w całości na cenę, bo ta od początku roku wzrosła o ok. 12 gr.

Kolejnym czynnikiem jest wzrost cen ropy związany z groźbą blokady cieśniny Ormuz. - Chwilowo też w pierwszych tygodniach stycznia osłabiała się złotówka, dopiero ostatnie kilka dni przynosi jej umocnienie. Generalnie wszystkie te czynniki przełożyły się na wzrost cen paliw - powiedział Zywert.

Z kolei w opinii analityka firmy e-petrol.pl Jakuba Boguckiego podwyżka akcyzy jest już uwzględniona w cenach, bo te rosły już przed Nowym Rokiem.

- Byłbym ostrożny we wskazywaniu winnych wysokich cen po stronie polskich koncernów. One też w jakiś sposób są uzależnione od tego, co się dzieje na światowych rynkach i prowadzą politykę cenową taką, na jaką pozwala sytuacja - ocenił Bogucki.

- Ceny paliw to temat pozapolityczny i ich poziom doskonale tłumaczy to, co się dzieje na świecie - powiedział Bogucki. Przypomniał, że cena ropy w Europie od kilku dni utrzymuje się na dość wysokim poziomie 112 dol., co przekłada się na polski rynek paliw. - Ceny są wysokie i najprawdopodobniej będą coraz wyższe, przynajmniej dopóki nie wyjaśnią się wątpliwości, związane z cieśniną Ormuz - dodał analityk.

Z danych BM Reflex wynika, że obecnie w Polsce średnia cena litra oleju napędowego to 5,76 zł, a benzyny 98 - 5,79 zł. Spośród naszych sąsiadów z UE tańszy olej napędowy jest tylko na Litwie - w przeliczeniu 5,46 zł, jednak to samo paliwo w sieci Orlen Lietuva kosztuje już równowartość 5,90 zł. Benzyna 98 na Litwie kosztuje średnio 6,12 zł. Na Słowacji litr ON to w przeliczeniu 6,12 zł, benzyny 98 - 6,64 zł, w Pradze ON kosztuje równowartość 5,96 zł.

Ceny biją rekordy na półwyspie Iberyjskim i we Francji. ON w Hiszpanii sięgnął nie notowanego wcześniej poziomu 1,336 euro (5,84 zł) za litr, a w Portugalii - 1,49 (6,51 zł). 1,42 euro (6,20 zł) to cena litra ON we Francji, która bliska jest rekordu z czerwca 2008 r. - 1,45 euro. Natomiast na francuskich stacjach padł w piątek rekord cen benzyny - litr E98 kosztował 1,60 euro (6,99 zł).

W Niemczech litr benzyny Superplus (98) kosztuje obecnie średnio 1,628 euro (7,11 zł), a litr ON to średnio 1,458 euro (6,37 zł). Drożej jest w Belgii - 1,68 euro (7,43 zł) i 1,55 euro (6,77 zł), a jeszcze drożej we Włoszech - odpowiednio 1,71 euro (7,47 zł) i 1,69 euro (7,39 zł). W Wielkiej Brytanii cena litra benzyny w przeliczeniu również przekracza 7 zł.

(za moto.onet.pl)

 
100 Saabów trafi do niszczar
piątek, 20 stycznia 2012 11:36

Saab100 pojazdów marki Saab najprawdopodobniej zostanie pokrojonych w kostkę. Zniszczenie samochodów ma być częścią procesu upadłościowego firmy.

Według niepotwierdzonych źródeł pochodzących z siedziby głównej Saaba w Trollhattan do niszczarki może zostać przeznaczonych nawet 100 pojazdów, które zostały ukończone jeszcze przed upadkiem firmy. Wśród nich znajdują się także przedprodukcyjne modele Saaba takie jak 9-5 Estate oraz SUV 9-4x.
Pojawiły się także sugestie, że pojedynczy model 9-5 Estate zostanie przekazany muzeum Saaba w szwedzkim Trollhattan. Jest ono póki co zamknięte i jego przyszłość również nie jest jasna, ale podjęto odpowiednie kroki mające na celu zachowanie muzeum po zakończeniu procesu upadłościowego.

Na ulicach wciąż roi się od Saabów. W Wielkiej Brytanii po drogach jeździ ok. 190 tys. samochodów, a w punktach dealerskich znajduje się dodatkowo 200 nowych pojazdów tej marki. Co więc będzie z częściami po upadku firmy? Utworzona została nowa firma, która zajmie się dystrybucją części do Saabów w tym kraju. Na jej czele stoi były dyrektor zarządzający Saab UK, Charles Toosey.

(źródło: moto.onet.pl)

 
Auta z kratką? Zapomnijcie
piątek, 20 stycznia 2012 11:34
Samochód z kratkąResort finansów chce wyciągnąć z firmowych kas dodatkowe dwa miliardy złotych rocznie - donosi "Dziennik Gazeta Prawna".
W Ministerstwie Finansów trwają zaawansowane prace nad nowymi przepisami dotyczącymi odliczania VAT od samochodów rejestrowanych na firmy. Resort planuje definitywnie wyeliminować z rynku auta z kratką, czyli osobówki posiadające homologację ciężarową. Teoretycznie, zgodnie z porozumieniem zawartym pomiędzy resortem a Komisją Europejską, powinny one wrócić do łask z początkiem 2014 roku. Ale ministerstwo chce temu zapobiec, zmieniając ustawę o homologacji pojazdów.

"W resorcie dowiedzieliśmy się, że przedstawi szczegóły nowych rozwiązań do końca marca bieżącego roku" - mówi Wojciech Drzewiecki, szef instytutu motoryzacyjnego Samar. Resort potwierdza: "Prowadzimy analizy. Ich wstępny efekt zostanie udostępniony do publicznej wiadomości jeszcze w tym kwartale". W piśmie przesłanym do dziennika przyznaje też, że "w żadnym z rozważanych rozwiązań nie przewiduje się pełnego, generalnego odliczenia VAT przy nabyciu samochodów osobowych".
"Wszystko to jasno sugeruje, co zamierza zrobić resort: nie dopuścić do powrotu kratki" - komentuje Drzewiecki. Jego zdaniem będzie chciał osiągnąć ten cel, zmieniając, przy udziale Ministerstwa Transportu, przepisy dotyczące homologacji samochodów tak, aby niemożliwe stało się przerabianie aut osobowych na ciężarowe poprzez montowanie w nich kratek. Bo nie można zmienić przepisów podatkowych.
"Fakt, że same przepisy podatkowe się nie zmienią, nie ma znaczenia. W tym wypadku ważny jest cel działania, czyli przykręcanie śruby przedsiębiorcom. Unijne dyrektywy mówią wprost, że nie można tego robić" - komentuje Jerzy Martini, ekspert podatkowy z kancelarii Baker & McKenzie, który już raz wybronił kratki przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości.
(za moto.onet.pl)
 
Volkswagen zgłasza usterkę
środa, 18 stycznia 2012 09:51
W wyniku wykrycia usterki, która może doprowadzić nawet do pożaru, niemiecki koncern Volkswagen wezwał do serwisu niemal 300 tys. właścicieli aut.

Usterka została wykryta w samochodach z dwulitrowym silnikiem diesla wyprodukowanych pomiędzy 2009 a 2012 r. Dotyczy to głównie modeli Eos, Golf, Jetta, Passat, Scirocco, Tiguan i T5. W wymienionych samochodach może dojść do uszkodzenia przewodu wtrysku paliwa i wycieku. To z kolei może doprowadzić do pożaru. Spółka zapewnia, że jak dotąd nie odnotowano ani jednego takiego zdarzenia.

Akcja serwisowa dotyczy też marek Skoda, a dokładnie modeli Octavia, Superb, Yeti, marki Audi - modelu A3 i marki Seat - modeli Leon i Altea wyprodukowanych między marcem a wrześniem 2009 roku.

Problemy z silnikiem ma także koncern BMW. O wykryciu problemów poinformowała należąca do Niemców marka Mini. Firma musi naprawić ponad 200 tysięcy samochodów. Chodzi o modele Mini Cooper S oraz John Cooper Works wyprodukowane między 2006 a 2011 rokiem. W ich przypadku do pożaru może doprowadzić przegrzewająca się pompa.

(za moto.onet.pl)

 
Ceny paliw wystrzeliły
środa, 18 stycznia 2012 09:49
PaliwoOd początku roku paliwa drożeją w zastraszającym tempie i końca podwyżek nie widać - alarmuje "Gazeta Wyborcza".
Od 1 stycznia, dostosowując się do wymogów UE, rząd podniósł o 16 gr podatki (akcyzę i opłatę paliwową) doliczane do ceny litra oleju napędowego.

// //
Podwyżki w sprzedaży hurtowej są wyższe, bo na giełdach w górę poszła cena ropy naftowej. Powodem są rosnące napięcia wokół Iranu i groźby blokady cieśniny Ormuz.

W odpowiedzi Unia Europejska zaczęła szykować embargo na irańską ropę. Po jego ogłoszeniu ceny ropy podskoczą i zwykły olej napędowy będzie już na pewno kosztować ponad 6 zł za litr.

(źródło: moto.onet.pl)

 
"Bankowozem" w wysokie ceny paliw
środa, 18 stycznia 2012 09:30
Im więcej jeździsz firmowym autem i im droższy jest to samochód, tym bardziej opłaca Ci się przerobić go na „bankowóz”. Jeśli pokonujesz rocznie przynajmniej 60 tys. km, inwestycja ma szanse zwrócić się już w pierwszym roku – wynika z analizy Tax Care. Ale jeżeli przejeżdżasz nie więcej niż 20 tys. km, na zwrot kosztów musisz poczekać kilka lat.

Od początku roku ceny paliw rosną w oczach. Na niektórych stacjach za litr oleju trzeba już zapłacić ponad 6 zł. Co prawda gdy weźmiemy pod uwagę średnie ceny paliw to sytuacja wygląda jeszcze nieco lepiej – bo jak podaje Polska Izba Paliw Płynnych przeciętny koszt tankowania diesla wynosił 13 stycznia 5,77 zł za litr, a benzyny 5,6 zł – ale nie zmienia to faktu, że utrzymanie samochodu staje się coraz poważniejszą pozycją w budżecie firmy.

Dla przedsiębiorców, obok drożejącego w zawrotnym tempie paliwa, problem jest też to, że w wielu wypadkach od kwot wydanych na tankowanie nie mogą odliczyć VAT. Nic więc dziwnego, że szukają możliwości obniżenia rosnących kosztów, a z pomocą przychodzą im producenci aut. Krzykiem mody ostatnio stał się tzw. bankowóz, czyli spec auto, które dzięki temu, że spełnia specyficzne wymagania, może być nie tylko tankowany z możliwością odliczenia VAT-u, ale też w analogiczny sposób kupiony na firmę. „Bankowóz” można kupić, ale też dotychczas używane auto można przerobić tak, żeby spełniało kryteria takiego pojazdu.

Wymagania, jakie musi spełniać „bankowóz” zostały szczegółowo określone w rozporządzeniu ministra spraw wewnętrznych i administracji. Oferowany obecnie przez dilerów samochodowych bankowóz typu C powinien być wyposażony w:

- co najmniej jeden pojemnik specjalistyczny do przewozu gotówki,
- immobiliser,

- alarm z m.in. rezerwowym zasilaniem, funkcją „panika” włączaną i wyłączaną jednym przyciskiem pilota radiowego i dodatkowym wyłącznikiem wewnątrz przedziału osobowego, czujnikami ochrony wnętrza,
- monitorowany z zewnątrz system lokalizacji satelitarnej GPS z sygnalizacją napadu oraz transmisją danych m.in. o położeniu i prędkości pojazdu, otwarciu i zamknięciu drzwi, włączeniu i wyłączeniu silnika.

Uwaga! Jednak żeby można było mówić o prawie do odliczenia (niezależnie od tego co jest przedmiotem zakupu) zawsze musi być spełniony podstawowy warunek – zakup służy firmie do wykonywania czynności opodatkowanych. Oznacza, to że używanie bankowozu jest potrzebne ze względu na profil działalności firmy.

Bankowóz pozwoli więc na pełne odliczenie VAT, ale tylko tym przedsiębiorcom, których profil działalności wymaga takiego specjalnego samochodu. W grupie tej znajdują się podatnicy, którzy przewożą gotówkę czy złoto, srebro, wyroby z tych metali a także kamienie szlachetne. Jest to więc oferta skierowana przede wszystkim do handlowców, przewożących dzienny utarg czy na przykład do jubilerów.

Tax Care sprawdził, w jakim przypadku i jakiej firmie opłaca się inwestycja w bankowóz. Do analizy posłużyliśmy się czterema typami samochodu: jeden to samochód osobowy, a drugi to ten sam model, ale przerobiony na „bankowóz” (samochód specjalny). Oba przypadki zostały rozpatrzone w wersji tańszej (poniżej 100 000 zł) i droższej powyżej 100 000 zł. Przyjęty koszt dostosowania auta do spełnienia wymogów samochodu specjalnego to 12 000 złotych (na rynku można znaleźć także tańsze oferty). W obu przypadkach uwzględniono opcję z silnikiem diesla i benzynowym. W badaniu przyjęto ponadto trzy warianty: przedsiębiorcy, który pokonuje rocznie: 20 000 km, 40 000 km i 60 000 km w roku.

Czy korzystne jest inwestowanie w samochód specjalistyczny? Okazuje się, że decyduje o tym cena samochodu i planowany przebieg. Przy tańszej wersji inwestycja w bankowóz zwraca się od drugiego roku przy przebiegu 40 000 km. Sam rodzaj paliwa i wynikająca z niego cena nie ma tu decydującego znaczenia. Przy droższej wersji korzyść z zakupu samochodu specjalnego jest już odczuwalna od pierwszego roku używania. Jeżeli przedsiębiorca nie przekracza jednak w ciągu roku 20 000 km, to na zmniejszenie kosztów będzie musiał czekać aż trzy lata. Dopiero w czwartym roku przy tańszym aucie niższy koszt całkowity pojawi się po stronie „bankowozu”. W przypadku droższego samochodu także na krótszych trasach „bankowóz” przyniesie firmie korzyści już od pierwszego roku używania. Jeżeli zwiększymy roczny przebieg do 60 000 km rocznie, to przy tańszej wersji „bankowóz” z silnikiem diesla będzie korzystniejszym rozwiązaniem już od pierwszego roku (przy silniku benzynowym od drugiego roku). Droższa wersja pozostanie oczywiście bardziej atrakcyjna w „bankowozie”.

(źródło: moto.onet.pl)

 
Kolejny pickup z Chin trafi na polski rynek
wtorek, 17 stycznia 2012 14:28
Beiqi FotonTunlandBeiqi Foton jeszcze w tym roku zadebiutuje na polskim rynku. Jeden z największych chińskich producentów samochodów użytkowych jest w trakcie tworzenia sieci dealerskiej.
Choć nie są jeszcze znane żadne szczegóły przyszłej oferty, wiadomo że na polski rynek mogą trafić tylko pojazdy z europejską homologacją i normą Euro 5. Jedynym takim pojazdem jest nowy pickup Tunland, oznaczony kodem handlowym P201.

Pickup Tunland jest topowym modelem chińskiego producenta i niebawem trafi także na rynek australijski. Samochód ma konkurować w Chinach i na Antypodach głównie z produktami Great Wall Motor. Producent zaznacza jednak, że na rynkach zachodnich jego głównym rywalem będzie Toyota Hilux, od której chiński pickup jest dłuższy (5310 mm) i szerszy (1880 mm). Rozstaw osi mierzy 3105 mm, a prześwit 220 mm, co oznacza dobrą średnią w tym segmencie rynku.

W ofercie znajdują się dwie jednostki - benzynowa o poj. 2,4 litra i mocy 136 KM oraz diesel o poj. 2,8 litra dostępny w dwóch wariantach mocy: 130 KM (280 Nm) i 163 KM (360 Nm). W topowej specyfikacji silnik zapewnia przyspieszenie od 0 do 100 km/h w czasie 13,5 sekundy. O ile silnik benzynowy został stworzony przez Fotona, to jednostka wysokoprężna pochodzi od globalnego dostawcy, amerykańskiej firmy Cummins. To uznany producent, którego jednostki montowane są m.in. w legendarnych amerykańskich pickupach Dodge RAM. Za przeniesienie napędu odpowiadać będzie jedna z dwóch przekładni - pięciobiegowa manualna z firmy Getrag lub 6-cio stopniowy automat od ZF.
Atrakcyjna stylistyka oraz niższa cena mają być kluczem do sukcesu pojazdu. Na rynkach zagranicznych Tunland ma być tańszy o 15-20 proc. od japońskiej konkurencji. W przypadku Polski oznacza to poziom 70 -75 tys. zł netto dla wersji Double Cab z napędem 4x4. W przypadku wersji z pojedynczą kabiną i napędem na jedną oś jeszcze mniej. Producent zapewnia, że w testach Euro NCAP uzyska 4 gwiazdki, choć na liście wyposażenia nie ma systemu ESP.
Przykład Grandtigera pokazuje, jak trudno jest sprzedać chińskiego pickupa na polskim rynku. Dealerzy, który podpisali umowy z Pol-Motem, masowo obniżają ceny pojazdu nawet o 8 tys. zł. Obecnie samochód w bogatszej specyfikacji z poduszkami powietrznymi i klimatyzacją można już kupić za 62,9 tys. zł netto, ale jak widać po polskich ulicach, nie jest to wystarczający argument dla polskiego klienta. Wycofanie się marki Tata z polskiego rynku i brak konkurencyjnego Xenona w ofercie to dobry prognostyk dla chińskich marek, które będą bezkonkurencyjne cenowo. Niestety, w dalszym ciągu nie ma na polskim rynku importera marki Great Wall Motor, która ma największe szanse na odniesienie sukcesu.
Obecnie Tunland czeka na uzyskanie pełnej europejskiej homologacji. Koncern zapowiada, że pojawi się na większości rynków europejskich w ciągu dwóch lat.
(za moto.onet.pl)
 
30-kilometrowy rajd pod prąd
wtorek, 17 stycznia 2012 14:20
Samochody60-letnia kobieta jadąc pod prąd pokonała prawie 30 km zanim została zatrzymana przez funkcjonariuszy policji.
60-letnia Pamela Drawsby znajdując się pod wpływem alkoholu jechała pod prąd po międzystanowej autostradzie w Waszyngtonie. Pędząc na północ z prędkością 160 km/h udało się jej pokonać dystans o długości ok. 30 km.
Za sprawą cudu lub po prostu dzięki uwagi kierowców jadących z naprzeciwka udało się uniknąć poważnego wypadku.
Przerażeni kierowcy poruszający się w prawidłowym kierunku dzwonili na policję niezliczoną ilość razy, aby zawiadomić o tym niebezpiecznym przypadku. Funkcjonariusze próbowali za pomocą reflektorów i syren zatrzymać kobietę, jednak nie reagowała ona na żadne z wezwań. Dopiero blokada autostrady pozwoliła zatrzymać i aresztować Pamelę Drawsby za jazdę pod wpływem alkoholu i wiele innych wykroczeń.
(źródło: moto.onet.pl)
 
Gordyjski węzeł na A1 w Tuszynie
poniedziałek, 16 stycznia 2012 15:06

Władze Tuszyna mają zastrzeżenia dotyczące zaprojektowania zjazdów i wjazdów na autostradę A1 – informuje „Puls Biznesu”. Chodzi o to, że obecny projekt węzła nie przewiduje zjazdu do Tuszyna, a kierowcy wjeżdżający w tym miejscu na A1 ze starej „gierkówki” będą mogli skierować się tylko na Śląsk, a do Łodzi i Gdańska już nie. Gmina twierdzi, że z tego powodu traci inwestorów. Resort transportu zapewnia, że węzeł ma być zaprojektowany jako dwukierunkowy. Zostało to włączone do koncepcji budowy A1, ale projekt już tych warunków nie spełnia.

Betonową autostradę A1 między Łodzią a Tuszynem ma zbudować konsorcjum Polimeksu-Mostostalu oraz portugalskiej grupy MSF. Kontrakt ma wartość 1,16 mld zł. Finalizowane są prace dotyczące projektowania drogi i po uzyskaniu pozwolenia wiosną powinny ruszyć roboty.

W tej jednak sytuacji uzyskanie zgody może być problemem.

(za moto.onet.pl i Pulsem Biznesu)

 
Rewolucja LED w oświetleniu samochodowym
poniedziałek, 16 stycznia 2012 13:56
Światła do jazdy dziennej PhilipsOświetlenie samochodowe LED rozwija się błyskawicznie. Ze względu na przepisy UE  instalowane jest we wszystkich nowych samochodach. Decydują się na nie również posiadacze starszych modeli aut, którzy chcą się wyróżnić na drodze.
Rewolucja LED przyniosła nie tylko poprawę widoczności i nowoczesny design, lecz również oszczędność dla naszych portfeli. Tego rodzaju oświetlenie określa się dzisiaj jako jedną z najbardziej innowacyjnych i efektywnych kosztowo technologii. Ale prace nad jego wykorzystaniem trwają od co najmniej kilkudziesięciu lat.

Za wynalazcę LED uznaje się Nicka Holonyaka Jr., który w latach 60. opracował pierwsze diody emitujące promieniowanie o czerwonej barwie. Dzięki badaniom naukowym w kolejnych dekadach uzyskano inne kolory, m.in. zielony, żółty i biały. Ze względu na duże koszty produkcji, pierwsze komercyjne zastosowania diod LED ograniczały się do drogich urządzeń, takich jak sprzęt laboratoryjny, telewizory, telefony czy zegarki. W tej chwili technologia LED używana jest właściwie we wszelkiego typu źródłach światła: oświetleniu domowym, ulicznym, a także w samochodowym.

Ze względu na charakterystyczny wygląd i wysoką cenę, jeszcze kilka lat temu LED-y były montowane jedynie w najdroższych autach.  Obecny rozwój technologiczny oświetlenia samochodowego jest najbardziej widocznym przykładem trwającej rewolucji LED. Diody stały się przede wszystkim bardziej dostępne cenowo, dzięki czemu również właściciele starszych aut decydują się na ich zakup.

Wpływ na wzrost popularności tego typu oświetlenia mają również nowe przepisy. Unia Europejska zaleca bowiem, żeby we wszystkich samochodach produkowanych po 2011 roku były montowane moduły świateł do jazdy dziennej, wyposażone w diody LED. Decyzja władz unijnych nie dziwi: LED-y mają bowiem szereg zalet i technologicznie przewyższają inne powszechnie dostępne źródła światła.

Analiza kosztowa pokazuje, że oświetlenie LED to przede wszystkim oszczędność energii, a co za tym idzie, pieniędzy. Światła do jazdy dziennej (DRL) wyposażone w diody LED pozwalają oszczędzić ok. 150 Watów, w porównaniu ze zwykłymi żarówkami  halogenowymi. Każdy z dwóch modułów LED pobiera zaledwie 7 W, zatem całkowite zużycie energii w przypadku świateł do jazdy dziennej wynosi 14 W. Natomiast przednie halogeny w światłach mijania pobierają 110 W. Jednocześnie energię pobierają także inne żarówki w samochodzie, co w sumie daje zużycie na poziomie 150-180 W. Jak to się przekłada na zużycie paliwa? Do wyprodukowania 100 W energii potrzeba 0,13 l paliwa na 100 km. Tymczasem w przypadku świateł do jazdy dziennej wytworzenie 14 W energii na 100 km kosztuje nas tylko 0,02 l benzyny!

Oświetlenie LED jest bardzo efektywne energetycznie, a tym samym przyjazne środowisku. Diody LED nie emitują promieniowania nadfioletowego i podczerwonego oraz ograniczają emisję CO2, przez co mogą stanowić ekologiczną alternatywę dla standardowych źródeł światła. Co ważne dla użytkowników, LED-y mają dłuższą żywotność niż światła halogenowe, są bardziej solidne i wytrzymałe. Wpływa to nie tylko na obniżenie kosztów eksploatacji samochodu, ale poprzez zmniejszenie ilości odpadów, również na środowisko naturalne.

Diody LED gwarantują też maksymalną widoczność na drodze i większe bezpieczeństwo. Kierowcy używający takiego oświetlenia są lepiej widoczni przez innych użytkowników ruchu. - Temperatura barwowa oświetlenia LED wynosi 6000 K, czyli znacznie więcej niż w standardowych żarówkach halogenowych, a także lampach ksenonowych – informuje Tomasz Supady, ekspert ds. oświetlenia samochodowego Philips Automotive. – Dzięki takim parametrom moduły LED-owe emitują jasne, białe światło, co sprawia, że nasz samochód jest dobrze widziany przez innych uczestników ruchu, zarówno w pełnym słońcu, jak i w czasie złych warunków pogodowych – dodaje.

Bezpieczeństwo i oszczędność to jednak nie wszystko. Diody LED spełniają również funkcję dekoracyjną, bo rząd małych świecących punkcików nadaje samochodowi charakterystyczny i nowoczesny wygląd. Takie oświetlenie daje także znacznie większe możliwości projektantom, którzy mogą manipulować światłem, jego barwą, natężeniem lub jasnością. LED-y, w zależności od modelu, emitują jasne, białe lub niebieskie światło, dzięki czemu popołudniowe godziny szczytu na drogach zamieniają się w prawdziwe świetlne show.

Projektanci świateł do jazdy dziennej marki Philips pomyśleli też o prostym montażu modułów DRL, wyposażonych w diody LED. Dzięki inteligentnemu systemowi „clip-on” (na wcisk) można je zamontować samodzielnie, bez pomocy mechanika. Poprawność montażu warto jednak sprawdzić później w warsztacie. Trzeba również pamiętać, że decydując się na zakup modułów DRL należy zwrócić szczególną uwagę, czy wybrane przez nas światła posiadają pozwolenie na użytkowanie na terenie danego kraju, czyli homologację. Oprócz tego muszą mieć na kloszu skrót RL, który oznacza światła do jazdy dziennej.

Co ciekawe, technologia LED zaczyna wkraczać na drogi również w inny sposób. Nieco ponad rok temu została ona po raz pierwszy użyta do oświetlenia odcinka holenderskiej autostrady A44. Zastosowane tam rozwiązania pozwalają na dowolne regulowaniem natężeniem światła, w celu dostosowania go do aktualnych warunków drogowych, widoczności i natężenia ruchu. Użycie diod LED w oświetleniu dróg zwiększa widoczność, poprawia komfort jazdyi bezpieczeństwo podróżujących. Ich dodatkową, ogromną zaletą jest zmniejszony pobór energii. LED-owe oświetlenie uliczne pozwala bowiem na około 70 proc. oszczędności, w porównaniu ze standardowym. Rewolucja LED rozgrywa się na naszych oczach, a przyszłość tej technologii zapowiada się bardzo interesująco.

(za moto.onet.pl)

 
Opona, której nie trzeba pompować
czwartek, 12 stycznia 2012 15:45

Zaprezentowana na targach samochodowych w Tokio innowacyjna opona firmy Bridgestone ma być sposobem na problemy z ogumieniem. Dzięki temu, że nie musi ona być pompowana niestraszne jej przebicia i uszkodzenia.

Wewnątrz opony znajdują się szprychy z termoplastycznej żywicy, które zostały wygięte w ten sposób, że odpowiednio dobrana struktura pozwala odwzorować działanie klasycznej opony. Szprychy są ułożone w siatkę tworzącą mocną, ale zarazem tłumiąca nierówności strukturę.

Nowy typ opony nie wymaga pompowania, a niewielkie ubytki nie będą zmuszać kierowcy do wizyty u wulkanizatora. Dzięki temu, że szprychy zostały ułożone w kratownicę siła działająca na oponę nie deformuje jej i pozwala zachować stabilność samochodu podczas jazdy. Bridgestone zapewnia, że nowa opona jest przyjazna środowisku i w 100 procentach podlega recyclingowi.

(za moto.wp.pl)

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 27

Ostatnio na Forum


jak sie ma sie stan faktyczny z danymi w dowodzie miejsca??
wolciodd 26-7-2011
witam koledzy znajomy kupił auto dokładnie volkwagena t5 z zagranicy i w zagranicznym dowodzie ma... Czytaj dalej

JANUSZ60 28-1-2012
Miałem na myśli, że preferują OBT przed I-szą rejestracją ze stanem sprzed zmian a dopiero po ... Czytaj dalej

Bład pliku XML
marbie 15-9-2011
Nie moge załadować pliku z badaniami bo na stronie jak klikam dodaj to wyskakuje mi walidacja plik... Czytaj dalej

IVVO 28-1-2012
Jest to jeszcze uwarunkowane systemem operacyjnym. 9.1czy 8 to są kompilacje przeglądarki- fizyczn... Czytaj dalej

Gdzie obowiązuje "nowela"
IVVO 24-1-2012
Witam. Ciekawe, gdzie wprowadzili " interpretacje MI" BT po zatrzymaniu przez policje. W w... Czytaj dalej

IVVO 28-1-2012
Czy jest możliwość odebrania DR z WK poprzedniej rejestracji Tak pod warunkiem że znajdziesz st... Czytaj dalej

Man 8-125 zmiana z ciężarowego na ciągnik siodłowy?
markes30 27-1-2012
Koledzy czy widzicie jakieś przeciwwskazania by zrobić zmiany konstrukcyjne tak by z MANa 8-125 ( ... Czytaj dalej

Marek1 28-1-2012
Zwis tylny taki sam jak rozstaw osi i pojechał szukać szczęścia gdzieś indziej :x Jest tego ... Czytaj dalej

Protokół odbioru zbiornika gazu
pirat 8-4-2010
Chłopaki poradźcie czy taki protokół spełnia wymagania prawa? Chodzi o to że nie ma na nim pie... Czytaj dalej

darkdog 28-1-2012
A jak - biorę skrzynkę wódki i lecę na Zacisze :ok Czytaj dalej

quad - okresowe na podstawowej czy okręgowej?
ziut1982 26-1-2012
Witam, mam małe pytanko,szukałem na forum moze słabo? A więc poszukuję czy na PSKP możemy zrob... Czytaj dalej

Psuj 27-1-2012
czytając posty na temat quadów to lepiej aby nie przyjerzdzały na badania wtedy będzie mniej pro... Czytaj dalej

Obecnie gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 11 gości