| Fiskus ściga firmy, choć brakuje mu przepisów |
| wtorek, 03 stycznia 2012 08:58 |
|
Celnicy żądają zapłaty podatku od sprowadzonych do Polski używanych aut ciężarowych. Twierdzą, że są osobowe. Niektóre firmy mają już po kilkadziesiąt spraw Z naszych informacji wynika, że akcja Służby Celnej intensywnie prowadzona jest zwłaszcza w Małopolsce, na Podkarpaciu oraz na Dolnym i Górnym Śląsku. Funkcjonariusze wszczynają postępowania podatkowe i żądają uiszczenia daniny od używanych aut ciężarowych zbudowanych na podwoziu aut osobowych, które zostały zarejestrowane w naszym kraju jako ciężarowe i jako takie były też zarejestrowane wcześniej w kraju ich pochodzenia. A mogą tego dochodzić nawet pięć lat wstecz. – Nie ma żadnego znaczenia, że dla celów rejestracyjnych, a także VAT i podatku od środków transportowych auto jest pojazdem ciężarowym. Dla celników istotne jest przeznaczenie pojazdu, a o tym, ich zdaniem, decyduje producent – mówi przedsiębiorca, który sprowadza takie auta na zlecenie innych firm. Od kilku miesięcy prowadzone są wobec niego postępowania podatkowe o nieuiszczenie akcyzy. Ma ich już kilkadziesiąt i – jak mówi – spodziewa się kolejnych. Nie on jeden. „Rzeczpospolita" dotarła do pisma szefa Służby Celnej Jacka Kapicy do Ministerstwa Infrastruktury, w którym prosi on o rozpowszechnienie w starostwach powiatowych jako organach rejestrujących pojazdy informacji o konieczności zapłaty akcyzy od samochodów spełniających definicję samochodu osobowego zapisaną w art. 100 ust. 4 ustawy o tym podatku. Nawet jeżeli – co podkreśla wiceminister Kapica – są one następnie rejestrowane jako ciężarowe w myśl przepisów ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Przedsiębiorcy, którzy mają kłopoty, są przekonani, że obecnie urzędy celne działają według tych wytycznych. – Urząd w ogóle nie bierze pod uwagę dokumentów kraju pochodzenia ani faktu, że w Polsce został on zarejestrowany jako ciężarowy, co potwierdza badanie techniczne – mówi inny przedsiębiorca z południa kraju. Jak twierdzi, najgorsze jest to, że jeszcze rok – dwa lata temu celnicy nie kwestionowali tego, że sprowadzane auta są ciężarowe i akcyza się od nich nie należy. – Takie miałem ustne zapewnienia – mówi. Wszystko przez art. 100 ust. 4 ustawy o podatku akcyzowym, zgodnie z którym samochodem osobowym jest pojazd o kodzie CN 8703 przeznaczony „zasadniczo do przewozu osób". Według celników tylko samochody objęte kodem CN 8704 służą wyłącznie do przewozu towarów. I tak też interpretują noty wyjaśniające do Wspólnotowej Taryfy Celnej. Szkopuł w tym, że zdaniem podatników ta interpretacja jest nieprawidłowa. Bo noty wyjaśniające mówią, że w zależności od okoliczności samochody osobowo-ciężarowe klasyfikuje się albo do kodu CN 8704, albo do CN 8703. Ministerstwo Finansów twierdzi, że nie zlecało wszczynania postępowań podatkowych. Przypomina, że do potrzeb rejestracji zastosowanie mają przepisy prawa o ruchu drogowym, a dla celów podatkowych – ustawa akcyzowa.
|


