| Mandat za pasy, których nie było |
| piątek, 30 kwietnia 2010 08:55 |
|
Kierowca z Łodzi dostał w Warszawie mandat za postój na wprost zebry. Problem w tym, że kiedy parkował auto, pasów nie było. Drogowcy namalowali je w ciągu dnia - donosi "Życie Warszawy".
W Straży Miejskiej właściciel auta usłyszał, że wlepiono mu mandat, bo stał na przejściu dla pieszych, na dowód czego funkcjonariusze wykonali zdjęcia. A jeśli nie zapłaci, sprawa trafi do sądu. - To na straży miejskiej, nie na kierowcy, ciąży obowiązek udowodnienia, że popełnił wykroczenie - twierdzi Anna Kędzierzawska z Komendy Stołecznej Policji. - Jeśli się okaże, że w chwili parkowania samochodu pasów lub znaków drogowych nie było, to kierowca nie popełnił wykroczenia. (źródło: onet.pl) |
