 Pojazdy z napędem elektrycznym mało kto postrzega przez pryzmat przyjemności z jazdy. Wkrótce ulegnie to zmianie. Auta na prąd udowodniły, że można cieszyć się ich prowadzeniem. Teraz czas na motocykle!
Brammo zaprezentowało model Empulse. Maszyna pozbawiona owiewek dumnie prezentuje elektryczny silnik oraz pakiet akumulatorów. Całość nie wygląda równie imponująco co silnik benzynowy wraz z osprzętem, jednak zapewni nie mniej atrakcji.
Wszystko za sprawą wysokiego momentu obrotowego, który będzie dostępny od najniższych obrotów. Błyskawiczny dostęp do pełnej siły napędowej zagwarantuje doskonałe przyśpieszenie. Będzie także sprzymierzeńcem osób gustujących w jeździe na tylnym kole lub paleniu tylnej opony.
Firma Brammo obiecuje, że Empulse jest w stanie przekroczyć 160 km/h, a jego zasięg wynosi przynajmniej 96 kilometrów. Taki dystans pokona Empulse 6.0. W przypadku Empulse 8.0 w grę wchodzi 80 mil, czyli 128 kilometrów. Flagowym Empulse 10.0 uda się pokonać okrągłe 100 mil, czyli 160 kilometrów.
Ceny jednośladów wynoszą odpowiednio 9 995, 11 995 i 13 995 dolarów. Sporo, jednak należy wziąć pod uwagę, że rządy wielu krajów zamierzają intensywnie promować elektryczne pojazdy przy pomocy dotacji oraz ulg podatkowych. Brammo szacuje, że w najlepszym wypadku Empulse 10.0 będzie kosztował tylko siedem tysięcy dolarów!
Oficjalna prezentacja Brammo Empulse odbędzie się podczas Red Bull Grand Prix na torze Laguna Seca. Elektryczne motocykle mają trafić do klientów w połowie przyszłego roku. Sprzedaż będzie prowadzona w Azji, Europie i USA. Firma poszukuje także potencjalnych dealerów.
(onet.pl)
//
//
|