 Nakaz dożywotniego pozbawienia prawa jazdy nietrzeźwego kierowcy, który spowodował śmiertelny wypadek, to jeden z elementów nowych przepisów, które w życie wejdą już w czwartek 1 lipca.
Z początkiem stycznia Sejm RP uchwalił nowelizację przepisów, w myśl których pijany kierowca, który ma prawomocny wyrok sądu obciążający go winą za wypadek ze skutkiem śmiertelnym lub z trwałym uszczerbkiem na zdrowiu, straci dożywotnio prawo jazdy. Odstępstwo od tego możliwe będzie jedynie w wyniku "szczególnych okoliczności".
Do tej pory uprawnienia do kierowania samochodem sąd odbierał w przypadku recydywy, a wówczas, gdy pijany kierowca spowodował śmiertelny wypadek, istniała jedynie możliwość pozbawienia prawa jazdy. W rzeczywistości bardzo rzadko sięgano do najsurowszej kary. Najczęściej zasądzany był okresowy zakaz prowadzenia auta.
Zmiany w przepisach wprowadzają także kary pozbawienia wolności od 3 miesięcy do nawet 5 lat, gdy kierowca pod wpływem alkoholu lub środków odurzających był już skazany za jazdę po pijanemu. Wcześniej kara wynosiła do 2 lat. Jeśli skazany złamie czasowy zakaz prowadzenia pojazdów, również czeka go pozbawienie wolności.
W myśl nowelizacji utworzony zostanie Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej, z którego finansowana będzie pomoc dla ofiar wypadków i ich rodzin oraz dla odbywających karę więzienia - po ich zwolnieniu i ich rodzin. Budżet Funduszu zasilany będzie z orzeczonych przez sądy nawiązek oraz świadczeń pieniężnych, potrąceń w wysokości 20 proc. wynagrodzenia przysługującego za pracę skazanych, wykonania kar dyscyplinarnych, spadków, zapisów i darowizn, dotacji, zbiórek i innych źródeł. Świadczenie na rzecz Funduszu do wysokości 60 tys. zł sąd będzie mógł orzec, także odstępując od wymierzenia kary.
(Źródło: onet.pl)
|